Nikogo nie ma w domu (3)

3.

Carolynn Nayar przygryzła wargę, czując jak ciepła woda spłukuje odżywkę. Właściwie to nie potrzebowała żadnej specjalnej fryzury, włosy układały się fenomenalnie po strzyżeniu dwa dni temu. Teraz wręcz je psuła. Avril była zdolna. Aż dziw, że sama nosiła zawsze ten sam prosty kok. Od lat ta sama fryzurka. Jej znudziłoby się to niezmiernie szybko.

Usiadła przed lustrem na fotelu, obserwując pewne, spokojne ruchy Avril. To zawsze ją zadziwiało, wewnętrzny spokój, który wydawał się niezmienny. Jedyny wyjątek stanowiła Liz i jej dobro. Zamieniała się wówczas w prawdziwą lwicę. I nie zawahała się wówczas przed niczym.

Jedynym powodem, dla którego właśnie przyszła dzisiaj do fryzjera z niezapowiedzianą wizytą, była właśnie Liz. Zastanawiała się, czy przypadkiem Avril nie namieszała nieco w jej odmowie. Dla nikogo nie było tajemnicą, że miała ogromny wpływ na córkę. Ostatecznie, to było tylko małe miasteczko. Wszyscy się tutaj znali i wszyscy o sobie wszystko wiedzieli. A jeśli tutejsza szkolna młodzież żyła tylko i wyłącznie zbliżającym się wielkimi krokami balem, z całą pewnością żelazną ręką trzymała listę kandydatów, którzy chcieli zaprosić jej córkę. Rzadko kiedy trafiała się tak ładna i zarazem inteligentna dziewczyna. Tylko przyjaźń z Evansem była rysą na tym idealnym obrazku. Ale skoro przez lata potrafiła wytrzymać z takim snobem…

„Wiesz, że mój syn zaprosił Liz na studniówkę?” spytała znienacka. Dłoń Avril na chwilę znieruchomiała, a we fiołkowych oczach pojawił się wyraz kompletnego zdumienia. Nie miała pojęcia. Hm, ciekawe.

„Nie wiedziałam.” fryzjerka potrząsnęła głową „Nic mi nie wspominała.”

Czy ja jestem ładna, mamo… powtarzała w myślach z sarkazmem. Diabelnie, Evans zalazł jej za skórę mocniej niż mogła dotychczas przypuścić. To była niebezpieczna sytuacja. Naprawdę nie chciała, żeby jej dziewczynka czuła cokolwiek do syna tego drania prócz przyjacielskiego przywiązania. Nie miała nic przeciwko takim więzom. A na randki mogła chodzić z rozsądniejszymi młodymi ludźmi niż bogatym playboyem.

„Prawdopodobnie dlatego, że odmówiła.” Carolynn wydęła wargi z rozbawieniem „Cody trzaskał drzwiami przez cały wczorajszy dzień.”

Avril musiała ukryć uśmiech. Było tajemnicą poliszynela w Crisge, że Liz się jemu podobała. Lecz ona oczywiście nie miała o tym pojęcia. Pod tym względem niestety odziedziczyła jej własną naiwność i nieznajomość tych spraw.

„Możesz mi zdradzić, kto go ubiegł? Przynajmniej ocalę parę domowych sprzętów.”

„Nikt.” Jones już nie próbowała ukrywać rozbawienia „Liz nie idzie na bal.”

„Czemu? Nabroiła coś? Daj spokój, Avril, to jeszcze nastolatka, a taki bal to naprawdę ważne wydarzenie.”

„Wiem. Liz też zapewne chciałaby pójść na równi z tym, jak ja chcę ją tam posłać…” z Nayarem do pary, nie z Maxem… „To jej ostatni bal. W tym roku Liz kończy program szkoły.”

„Och!” mina Carolynn wyrażała kompletne zdumienie „Wiedziałam, że jest bardzo zdolna. Gratulacje. I to z takimi ocenami!”

Avril skinęła głową.

„Składa dokumenty do szkoły prawniczej. W dzień balu będzie zdawać LSAT w Salt Lake City, egzamin dla kandydatów na studia prawnicze.”

„Już teraz?”

„Tak. Musi zdobyć co najmniej 175 punktów, by spełniła wymogi przyjęcia.”

„Będzie więc mogła zdawać w czerwcu, jeśli teraz powinie się jej noga.”

„Niezupełnie. To ze względu na stypendium naukowe. Dostanie je na pewno, tylko musi zdawać teraz. Od wyniku zależy w jakiej wysokości.”

„To wspaniale. Będzie wam łatwiej.”

To i tak nie miało znaczenia. Przez ostatni rok zaoszczędziła wystarczająco, by o pierwsze dwa lata nie musiały się martwić zupełnie. A do tego czasu będzie miała potrzebną sumę.

„Musisz być z niej bardzo dumna.”

Byłabym o wiele bardziej, gdyby poszła na medycynę.

„Jestem.” uśmiech który posłała klientce w lustrze był arcydziełem jej aktorskich umiejętności „A teraz, kiedy odpowiedziałam na dręczące cię pytanie… co mam zrobić z twoją uwolnioną od ciężaru zmartwienia głową?”

Carolynn nie mogła się powstrzymać i wybuchnęła śmiechem.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *